• Trasy rowerowe
  • Trasa Tour de Pologne od Gdyni do Wieliczki - etapy i podjazdy

Trasa Tour de Pologne od Gdyni do Wieliczki - etapy i podjazdy

Robert Jakubowski

Robert Jakubowski

|

25 września 2026

Kolarz w czerwonym stroju jedzie na rowerze podczas wyścigu. Tłum kibiców stoi przy drodze, by dopingować zawodników na trasie Tour de Pologne.

Planowanie kibicowania albo własnej wyprawy śladem wyścigu zaczyna się od jednego pytania: które fragmenty trasy Tour de Pologne naprawdę pokazują charakter polskiego kolarstwa? W edycji 2026 zawodnicy przejechali z północy na południe kraju, od Gdyni do Wieliczki, łącząc długie odcinki szosowe, pagórkowate finały i wymagające podjazdy. Poniżej znajdziesz kompletny przebieg siedmiu etapów, najtrudniejsze miejsca oraz praktyczne wskazówki dla kibiców i rowerzystów.

Najważniejsze punkty tegorocznej trasy w jednym miejscu

  • 7 etapów poprowadziło peleton z Gdyni do Wieliczki.
  • Łączny dystans wyniósł około 1111 km.
  • Najdłuższy był pierwszy etap Gdynia - Koszalin o długości 234 km.
  • Najbardziej górski charakter miały odcinki do Karpacza, Kocierza i Bukowiny Tatrzańskiej.
  • Wyścig zakończyła indywidualna jazda na czas wokół Kopalni Soli „Wieliczka”.

Jak przebiegała trasa Tour de Pologne 2026

Edycja 2026 odbyła się w dniach 3-9 sierpnia i została zaplanowana pod hasłem „Północ-Południe”. To ważna zmiana w porównaniu z trasami skupionymi głównie na południu Polski, ponieważ peleton odwiedził także Pomorze, Pomorze Zachodnie i województwo lubuskie.

Całość liczyła około 1111 kilometrów. Pierwsza część wyścigu dawała szanse sprinterom i uciekinierom, ale od czwartego etapu znaczenie zaczynały mieć podjazdy, a o zwycięstwie w klasyfikacji generalnej decydowała również końcowa czasówka.

Etap Trasa Dystans Charakter
1 Gdynia - Koszalin 234 km Długi, pagórkowaty
2 Międzyzdroje - Szczecin 151 km Płaski, sprinterski
3 Gorzów Wielkopolski - Zielona Góra 193,5 km Pagórkowaty
4 Żagań - Karpacz 175,5 km Pierwszy etap górski
5 Opole - Kocierz Resort 218,5 km Długi, górzysty
6 Bukovina Resort - Bukowina Tatrzańska 126 km Krótki i bardzo górski
7 Kopalnia Soli „Wieliczka” około 12,5 km Jazda indywidualna na czas

Opis wszystkich etapów i miejsc, które mogły zmienić wyścig

Gdynia - Koszalin

Inauguracyjny etap miał aż 234 km i prowadził przez pagórkowate drogi Pomorza oraz Kaszub. Mimo braku wysokich gór nie był to spokojny dzień dla peletonu, ponieważ suma przewyższeń przekraczała 2000 metrów.

W końcówce szczególne znaczenie miała Góra Chełmska, z premią górską położoną około 6 kilometrów przed metą. To miejsce mogło rozerwać grupę i utrudnić klasyczny finisz sprinterów.

Międzyzdroje - Szczecin

Drugi etap był znacznie krótszy i liczył 151 km. Trasa pozostawała na wybrzeżu, ale tym razem organizatorzy nie zaplanowali premii górskich, dlatego był to najbardziej oczywisty dzień dla szybkich zawodników.

Dla kibica ten odcinek był łatwiejszy do śledzenia niż pierwszy. Płaski profil sprzyjał zwartej grupie, a końcówka w Szczecinie naturalnie prowadziła do pojedynku sprinterów.

Gorzów Wielkopolski - Zielona Góra

Trzeci etap miał 193,5 km i przechodził przez pagórkowate drogi województwa lubuskiego. W planie znalazły się między innymi Strzelce Krajeńskie, Świebodzin i Sulechów, a końcowa część trasy stopniowo się wznosiła.

Najważniejszym punktem był podjazd w Przytoku, zlokalizowany zaledwie 12 kilometrów przed metą. Taka odległość wystarczy, by mocny kolarz spróbował ataku, ale jednocześnie pozwala grupie pościgowej szybko odrobić straty.

Żagań - Karpacz

Czwarty etap był pierwszym prawdziwie górskim sprawdzianem. Na dystansie 175,5 km zawodnicy jechali przez Dolny Śląsk, a teren stopniowo stawał się coraz trudniejszy.

W końcówce pojawiły się podjazdy w Antoniowie, Borowicach i Karpaczu. Meta na Orlinku była położona około 4 kilometry za ostatnią premią górską, więc sama wspinaczka nie kończyła jeszcze walki o zwycięstwo. To jeden z najlepszych fragmentów trasy dla kibiców, którzy chcą zobaczyć różnice między kolarzami specjalizującymi się w górach.

Opole - Kocierz Resort

Piąty odcinek należał do najdłuższych i liczył 218,5 km. Po starcie w Opolu peleton kierował się w stronę Beskidów, a trudniejsze fragmenty pojawiały się przede wszystkim w drugiej części dnia.

Zawodnicy pokonywali między innymi Górę Świętej Anny oraz Przełęcz Przegibek. Meta na podjeździe pod Kocierz Resort sprawiała, że nawet kolarze dobrze czujący się na płaskim terenie musieli zachować siły na sam finał.

Bukovina Resort - Bukowina Tatrzańska

Szósty etap był krótszy, ale pod względem trudności należał do najważniejszych. Na dystansie zaledwie 126 km organizatorzy zmieścili niemal 3000 metrów przewyższenia.

Największą atrakcją była Ściana BUKOVINA w Gliczarowie, którą kolarze pokonywali trzykrotnie. Krótki dystans nie oznaczał więc łatwej jazdy. W górach liczy się nie tylko liczba kilometrów, lecz także nachylenie, tempo i to, ile energii zawodnik zużył na wcześniejszych podjazdach.

Przeczytaj również: Łagów trasy rowerowe: Odkryj najpiękniejsze szlaki i atrakcje

Jazda indywidualna na czas w Wieliczce

Ostatni etap rozpoczął się i zakończył przy Kopalni Soli „Wieliczka”. Była to indywidualna jazda na czas o długości około 12,5 kilometra, z początkowym podjazdem liczącym nieco ponad 1,5 kilometra.

Po wspinaczce trasa stawała się bardziej płaska i lekko opadała w drodze powrotnej do mety. Taki układ premiował zawodników, którzy potrafili połączyć moc na podjeździe z aerodynamiczną jazdą na szybszym odcinku.

Które fragmenty były najtrudniejsze

Jeśli oceniać trasę nie tylko po długości, ale też po wpływie na klasyfikację generalną, największe znaczenie miały cztery końcowe etapy. To właśnie wtedy długie odcinki i podjazdy zaczynały kumulować zmęczenie.

  • Karpacz był pierwszym miejscem, w którym specjaliści od gór mogli wyraźnie zyskać przewagę.
  • Kocierz Resort łączył długi dystans z wymagającym finiszem na wzniesieniu.
  • Bukowina Tatrzańska oferowała największą intensywność podjazdów na najkrótszym dystansie.
  • Wieliczka pokazywała, czy lider potrafi obronić przewagę w jeździe na czas.

Moim zdaniem najbardziej zdradliwy był szósty etap. Na papierze 126 kilometrów wygląda niewinnie, ale powtarzany podjazd pod Gliczarów potrafi całkowicie zmienić układ sił. Dla zawodnika ważniejszy od samej długości trasy jest tutaj łączny koszt kolejnych wspinaczek.

Gdzie najlepiej oglądać wyścig na żywo

Najwięcej emocji zwykle dostarczają nie długie, płaskie odcinki, lecz miejsca, w których trasa zmienia charakter. W 2026 roku dobrym wyborem były okolice Góry Chełmskiej, Przytoku, Orlinka w Karpaczu, Kocierza oraz Ściany BUKOVINA.

Na płaskim fragmencie peleton przejeżdża bardzo szybko i trudno ocenić różnice między zawodnikami. Na podjeździe można natomiast zobaczyć pracę całych grup, ataki oraz moment, w którym najlepsi zaczynają odjeżdżać rywalom.

Przy planowaniu wyjazdu trzeba sprawdzić lokalne komunikaty o zamknięciach dróg. Trasa wyścigu nie jest stałą trasą rowerową, a przejazd kolarzy wiąże się z czasowymi ograniczeniami dla samochodów, rowerów i pieszych. Najbezpieczniej przyjechać wcześniej, zostawić samochód poza bezpośrednim sąsiedztwem mety i dojść na miejsce wyznaczonym dojściem.

Czy można przejechać trasę samodzielnie

Tak, ale nie warto traktować całego wyścigu jako jednej rekreacyjnej pętli. Odcinek liczący ponad 200 kilometrów wymaga przygotowania wytrzymałościowego, zaplanowanego żywienia i sprawnej logistyki. Dla większości amatorów lepszym pomysłem będzie wybranie jednego charakterystycznego fragmentu.

Na spokojniejszą wycieczkę nadają się wybrane odcinki północnej i zachodniej Polski, szczególnie wtedy, gdy podzielisz je na krótsze pętle. Osoby szukające mocniejszego treningu mogą wybrać Karpacz, Kocierz albo okolice Bukowiny Tatrzańskiej, ale powinny liczyć się z dużymi przewyższeniami i częstymi zmianami tempa.

Cel wyjazdu Najlepszy fragment Na co uważać
Widokowa jazda po pagórkach Kaszuby lub okolice Zielonej Góry Długi dystans i ruch na drogach
Trening podjazdów Karpacz i okolice Orlinka Nachylenie oraz szybkie zjazdy
Mocny trening górski Bukowina Tatrzańska i Gliczarów Powtarzane podjazdy i duże przewyższenie
Krótka próba czasowa Okolice Wieliczki Ruch samochodowy i konieczność dokładnego pomiaru trasy

Przed wyjazdem sprawdzam profil wysokościowy, nawierzchnię, możliwość uzupełnienia wody i wariant skrócenia trasy. Szczególnie w górach dobrze mieć plan awaryjny, bo pogoda może zmienić komfort jazdy w ciągu kilkunastu minut. Nie kopiuj tempa zawodowców, ponieważ ich trasa, zabezpieczenie i zaplecze nie mają wiele wspólnego z jazdą amatorską.

Jak wybrać swój fragment wyścigu na rowerową wyprawę

Najlepszy wybór zależy od tego, czego oczekujesz od wyjazdu. Na oglądanie zmagań wybierz podjazd lub finisz, na trening sprawdź profil i przewyższenia, a na turystyczną jazdę zaplanuj krótszy odcinek z dala od najbardziej zatłoczonych dróg.

Trasa 2026 pokazała, że Tour de Pologne nie sprowadza się wyłącznie do Tatr. Równie ciekawe mogą być pagórkowate Kaszuby, Lubuskie i Dolny Śląsk, gdzie o wyniku decydują wiatr, pozycja w grupie i dobrze rozegrana końcówka.

Jeżeli chcesz przejechać któryś z tych fragmentów, potraktuj wyścig jako inspirację do stworzenia własnej pętli. Własne tempo, zapas energii i bezpieczny powrót są ważniejsze niż odtworzenie każdego kilometra zawodowego etapu.

FAQ - Najczęstsze pytania

Najtrudniejsze były cztery końcowe etapy. Szczególnie wymagające okazały się odcinki do Karpacza, Kocierza Resort i Bukowiny Tatrzańskiej oraz końcowa jazda na czas w Wieliczce.

Etap liczył tylko 126 km, ale obejmował niemal 3000 metrów przewyższenia. Zawodnicy trzykrotnie pokonywali Ścianę BUKOVINA w Gliczarowie, dlatego krótszy dystans nie oznaczał łatwej jazdy.

Najwięcej emocji można było zobaczyć przy Górze Chełmskiej, w Przytoku, na Orlinku w Karpaczu, przy Kocierzu oraz na Ścianie BUKOVINA. Na podjazdach łatwiej obserwować ataki i różnice między zawodnikami niż na płaskich odcinkach.

Tak, ale lepiej wybrać pojedynczy fragment zamiast całego wyścigu. Na spokojniejszą jazdę nadają się Kaszuby i okolice Zielonej Góry, a na trening podjazdów Karpacz, Kocierz lub Bukowina Tatrzańska. Przed wyjazdem warto sprawdzić przewyższenia, nawierzchnię, dostęp do wody i możliwość skrócenia trasy.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

kolarstwo szosowe wyścigi kolarskie podjazdy jazda na czas kibicowanie

Udostępnij artykuł

Autor Robert Jakubowski
Robert Jakubowski
Nazywam się Robert Jakubowski i od 15 lat z pasją zajmuję się sportem. Moja przygoda z różnymi dyscyplinami rozpoczęła się w dzieciństwie, kiedy to odkryłem radość z aktywności fizycznej i rywalizacji. Od tego czasu nieprzerwanie zgłębiam tajniki sportowego świata, co pozwala mi dzielić się wiedzą i doświadczeniem z innymi. Piszę o szerokim zakresie tematów związanych ze sportem, koncentrując się na analizie trendów, technik oraz strategii, które mogą pomóc zarówno amatorom, jak i bardziej zaawansowanym sportowcom. Staram się zawsze weryfikować źródła i porównywać informacje, aby dostarczać rzetelne i zrozumiałe treści. Moim celem jest uproszczenie skomplikowanych zagadnień oraz dostarczenie aktualnych informacji, które będą przydatne dla każdego, kto chce rozwijać swoje umiejętności sportowe.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz